poniedziałek, 18 stycznia 2016

2015

Może i jest już środek stycznia, ale dopiero teraz mam siłę go podsumować.
Nie był to mój najlepszy czas, wszystko się posypało, uroniło się wiele łez, jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Już od początku był to rok, w którym znalazłam swoje hobby?- jeśli można tak to nazwać, odwiedziłam sporo miejsc i mimo wszystko byłam szczęśliwa bo miałam kogoś, na kim mogłam polegać ♥ .
To nie tak, że ten rok był nieudany. On po prostu był inny, może bardziej chaotyczny ? Taki w którym następował nagły przewrót w akcji. Taki, w którym wile spraw było niewyjaśnione.
Przeplatany był tymi dobrymi i tymi gorszymi chwilami, niezależnie od dnia, chwili i sytuacji.
Jednak  niezależnie od wszystkiego był rokiem, w którym nauczyłam się nowych, fantastycznych rzeczy i poznałam wspaniałych ludzi ;)

sobota, 2 stycznia 2016

Cele?

Mamy drugi dzień 2016 roku, czy to coś oznacza? Czy to powód do zmiany czegoś? Czy to odejście od tego co było normą w 2015 roku? Czy to coś zmieni? Czy to zmieni mnie?
Tego tak naprawdę nie wiem, ale mogę tylko stawić sobie określone cele.

Po pierwsze... przeczytam minimum 100 książek
Po drugie... przejdę do następnej klasy
Po trzecie... zdobędę świadectwo z paskiem
Po czwarte... będę  optymistką
Po piąte... schudnę
Po szóste... postaram się być milsza
Po siódme... nie popełnię tych samych błędów
Po ósme... nie będę łatwowierna
Po dziewiąte... znajdę czas na bloga
Po dziesiąte... usunę facebooka

To chyba na tyle, przecież nie potrzeba początku nowego roku po to, aby coś zmienić

Trzymajcie się ciepło ;) Pa ;>