Postanowiłam, że wtorki będą dniem książki na blogu. Dziś jest poniedziałek, ale specjalnie dla Was przygotowałam przedsmak. Niewiele ich tu było co prawda, ale tak naprawdę, nie wiedziałam jak mam to pisać. Dziś jednak przygotowałam dla Was opinię angielskiego dramatu, autorki jakże każdemu znanej, a mianowicie J.K. Rowling, Jack Thorne, John Tiffany, pod tytułem Harry Potter i przeklęte dziecko .
Wiem, że sztuka budzi wiele wątpliwości, czy będzie tak samo dobra jak poprzednie części Harrego Pottera i muszę przyznać, że jest świetna. Przynajmniej wg mojego odczucia. Sama przeczytałam tą część Harrego Pottera jako pierwszą, a dopiero wszystkie inne(jeszcze nie do końca) i wiecie co jest najlepsze?, że osoba, która nie zna treści poprzednich powieści, bez problemu się w niej odnajdzie, ponieważ przytaczane są tam momenty z życia Harrego Pottera.
Cała książka tyczy się tak właściwie syna Harrego i jego najlepszego przyjaciela. Opowiada o ich podróżach w czasie i pokazuje jak mógłby wyglądać świat gdyby nie wszystkie dokonania tego chłopca z blizną na czole. Nie chcę Wam zdradzać za dużo,ponieważ ciężko się czyta coś, co wiadomo jak się zakończy.
Mogę powiedzieć, że 'przeklęte dziecko' to nie dziecko Harrego, czy dziecko Malfoya, a akcja zaczyna się tego samego dnia pff. w tym samym momencie, w którym zakończyła się 7. część.
Co odróżnia ją od innych części? To, że jest to dramat, a nie epika.
Książkę mogę z całego serca polecić, chyba że ktoś jest bardzo wybredny i troszeczkę fantastyki mu się nie podoba.
Koszt to ok. 30 zł
Pozytywnie nastawieni do zycia !;)
poniedziałek, 30 stycznia 2017
hybryda-początek+9 faktów
Cześć, tak jak obiecałam przychodzę do Was w postem. Tym razem chodzi o paznokcie.
Jak wiadomo każda dziewczyna lubi patrzeć na swoje dłonie, kiedy zdobią je piękne kolorowe paznokcie. Niestety zwykłe lakiery są piękne, ale nie na długo :(
W dzisiejszym poście przybliżę Wam trochę, czym tak naprawdę jest hybryda i czym różni się od tradycyjnych lakierów. A więc zaczynajmy.
1. Hybryda to lakier wysychający pod wpływem światła LED lub UV.
2. Jest ona dużo trwalsza od zwykłych lakierów. Dobrze nałożona wytrzyma bardzo długo. Zazwyczaj jednak, każdy trzyma ją 2-3 tygodnie.
3. Dobrze nałożona hybryda nie niszczy paznokci.
4. Jeśli dobrze ją zdejmujesz to nie ma mowy, aby zniszczyła paznokcie.(za kilka postów pokażę jak to zrobić)
5. Hybryda może uczulać, dlatego wg. mnie najlepiej zrobić hybrydę u profesjonalistki. Nie warto wydać ok. 200 zł, jeśli okaże się że tak naprawdę możemy o niej zapomnieć.
6. Pierwszy raz nie zawsze jest łatwy, dlatego warto pamiętać, że nie wolno się poddawać. Każdy kolejny będzie krokiem do perfekcji.
7. Zestaw startowy szacuje się w granicach 200 zł (wszystko zależy od producenta). Oczywiście są także droższe zestawy, ale na początek najtańszy zestaw będzie ok.
8. Czym różni się lampa UV od LED?
Lampa LED jest zazwyczaj mniejsza i szybciej utwardza hybrydę. Średnio 30 sekund, natomiast lampa UV to ok 2 min.
Już za tydzień kolejny wpis z cyklu hybryd :)
Jak wiadomo każda dziewczyna lubi patrzeć na swoje dłonie, kiedy zdobią je piękne kolorowe paznokcie. Niestety zwykłe lakiery są piękne, ale nie na długo :(
W dzisiejszym poście przybliżę Wam trochę, czym tak naprawdę jest hybryda i czym różni się od tradycyjnych lakierów. A więc zaczynajmy.
1. Hybryda to lakier wysychający pod wpływem światła LED lub UV.
2. Jest ona dużo trwalsza od zwykłych lakierów. Dobrze nałożona wytrzyma bardzo długo. Zazwyczaj jednak, każdy trzyma ją 2-3 tygodnie.
3. Dobrze nałożona hybryda nie niszczy paznokci.
4. Jeśli dobrze ją zdejmujesz to nie ma mowy, aby zniszczyła paznokcie.(za kilka postów pokażę jak to zrobić)
5. Hybryda może uczulać, dlatego wg. mnie najlepiej zrobić hybrydę u profesjonalistki. Nie warto wydać ok. 200 zł, jeśli okaże się że tak naprawdę możemy o niej zapomnieć.
6. Pierwszy raz nie zawsze jest łatwy, dlatego warto pamiętać, że nie wolno się poddawać. Każdy kolejny będzie krokiem do perfekcji.
7. Zestaw startowy szacuje się w granicach 200 zł (wszystko zależy od producenta). Oczywiście są także droższe zestawy, ale na początek najtańszy zestaw będzie ok.
8. Czym różni się lampa UV od LED?
Lampa LED jest zazwyczaj mniejsza i szybciej utwardza hybrydę. Średnio 30 sekund, natomiast lampa UV to ok 2 min.
Już za tydzień kolejny wpis z cyklu hybryd :)
niedziela, 29 stycznia 2017
29.01.2017
Hej!Wiem, że dawno mnie tu nie było, ale wiecie jak to jest, szkoła, szkoła i jeszcze raz szkoła. Tak, życie uczennicy szkoły średniej nie jest usłane płatkami róż. Bywają wzloty i upadki.Podczas ferii przygotowałam dla Was kilka zapasowych wpisów, które będą pojawiały się systematycznie (aż się nie skończą). Chciałabym zagłębić się w pisanie, może dokończę stare opowiadanie, choć zupełnie nie pamiętam jaki miałam na nie zamysł, dlatego w wolnym czasie od razu się zabieram za tworzenie.
Jestem także dorastającą dziewczyną, dlatego będę chciała pochwalić się z Wami moimi doświadczeniami i radami. Od razu proszę, aby nie sugerować się tylko nimi. Każdy z nas ma inny organizm i ciało, dlatego są to tylko moje własne opinie i odczucia.
Powiem Wam także o tym, co zmieniam/zmieniłam w swoim życiu. Blog mi bardzo w tym pomaga. Pokazał mi jak zmieniałam się od poprzednich wpisów. Wtedy pomagał uporać mi się ze samotnością, a dziś kto wie, może pomoże otworzyć się na świat.
Kiedyś ktoś mi powiedział "tylko nie zwariuj i nie zakładaj bloga" Wtedy tylko mimowolnie się uśmiechnęłam. Kto tak naprawdę wie, że wkrótce będzie 5 lat od założenia. Traktuję to jak pamiętnik i chcę żeby tak zostało.
Jutro po południu wleci kolejny wpis,
Trzymajcie się, Pozytywna :)
Zapraszam Was do polubienia bloga na FB :)
Jestem także dorastającą dziewczyną, dlatego będę chciała pochwalić się z Wami moimi doświadczeniami i radami. Od razu proszę, aby nie sugerować się tylko nimi. Każdy z nas ma inny organizm i ciało, dlatego są to tylko moje własne opinie i odczucia.
Powiem Wam także o tym, co zmieniam/zmieniłam w swoim życiu. Blog mi bardzo w tym pomaga. Pokazał mi jak zmieniałam się od poprzednich wpisów. Wtedy pomagał uporać mi się ze samotnością, a dziś kto wie, może pomoże otworzyć się na świat.
Kiedyś ktoś mi powiedział "tylko nie zwariuj i nie zakładaj bloga" Wtedy tylko mimowolnie się uśmiechnęłam. Kto tak naprawdę wie, że wkrótce będzie 5 lat od założenia. Traktuję to jak pamiętnik i chcę żeby tak zostało.
Jutro po południu wleci kolejny wpis,
Trzymajcie się, Pozytywna :)
Zapraszam Was do polubienia bloga na FB :)
środa, 6 lipca 2016
Niespełnione marzenia
Od zawsze lubiłam czytać, lubiłam się uczyć. Nie potrzebowałam dużo, aby przyswajać wiedzę, jednak jej natłok w porównaniu do braku czasu sprawił, że nie osiągnęłam zamierzonego celu. Świadectwo? -jest, co prawda marne, ale jest, nie ma na nim paska, ani wyróżnienia, ale chyba dopiero teraz zrozumiałam, że to nie w życiu jest najważniejsze. Kto będzie patrzył na moją ocenę z fizyki na świadectwie maturalnym, choć tak naprawdę więcej nie będę miała z jej wiedzą teoretyczną do czynienia. Na początku się załamywałam, ale świat na tym nie polega, trzeba iśc dalej, a nie przejmować się jedną 3 na świadectwie.
Tak samo jest z przyjaciółmi. Tak bardzo chciałam ich mieć, a i tak wszystko się popsuło. Nie wiem już, czy to moja wina, czy wina wszystkich do okoła. Nie potrafię wyobrazić sobie, czy to ja wszystko psuję, czy po prostu nie mogę przebywać z innymi ludźmi.
Niedługo do Was wrócę.
Bay.
Tak samo jest z przyjaciółmi. Tak bardzo chciałam ich mieć, a i tak wszystko się popsuło. Nie wiem już, czy to moja wina, czy wina wszystkich do okoła. Nie potrafię wyobrazić sobie, czy to ja wszystko psuję, czy po prostu nie mogę przebywać z innymi ludźmi.
Niedługo do Was wrócę.
Bay.
wtorek, 22 marca 2016
Powrót do dzieciństwa :))
Od jakiegoś czasu ponownie polubiłam kredki. Moja niewielka kolekcja ponownie wróciła do łask, a za sprawą czego? Za sprawą kolorowanek. Obciach, wstyd? NIE! Na początku tak myślałam, ale kolorowanki dla dorosłych zyskują coraz większą popularność. Nie ważne czy to kalendarz z kolorowankami, czy też kolorowanki antystresowe są niesamowite, Pozwalają na frajdę jak za dawnych przedszkolnych lat.
Do kupienia:
Kalendarz
Kolorowanki
Nie wiem czy w każdej, lecz ostatnio w Biedronce widziałam masę notesów antystresowych, za 6- 7 zł. :>
Jeżeli szkoda Wam pieniędzy, możecie po prostu wydrukować kolorowanki z internetu :))
Do usłyszenia :)
Do kupienia:
Kalendarz
Kolorowanki
Nie wiem czy w każdej, lecz ostatnio w Biedronce widziałam masę notesów antystresowych, za 6- 7 zł. :>
Jeżeli szkoda Wam pieniędzy, możecie po prostu wydrukować kolorowanki z internetu :))
Do usłyszenia :)
poniedziałek, 18 stycznia 2016
2015
Może i jest już środek stycznia, ale dopiero teraz mam siłę go podsumować.
Nie był to mój najlepszy czas, wszystko się posypało, uroniło się wiele łez, jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Już od początku był to rok, w którym znalazłam swoje hobby?- jeśli można tak to nazwać, odwiedziłam sporo miejsc i mimo wszystko byłam szczęśliwa bo miałam kogoś, na kim mogłam polegać ♥ .
To nie tak, że ten rok był nieudany. On po prostu był inny, może bardziej chaotyczny ? Taki w którym następował nagły przewrót w akcji. Taki, w którym wile spraw było niewyjaśnione.
Przeplatany był tymi dobrymi i tymi gorszymi chwilami, niezależnie od dnia, chwili i sytuacji.
Jednak niezależnie od wszystkiego był rokiem, w którym nauczyłam się nowych, fantastycznych rzeczy i poznałam wspaniałych ludzi ;)
Nie był to mój najlepszy czas, wszystko się posypało, uroniło się wiele łez, jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Już od początku był to rok, w którym znalazłam swoje hobby?- jeśli można tak to nazwać, odwiedziłam sporo miejsc i mimo wszystko byłam szczęśliwa bo miałam kogoś, na kim mogłam polegać ♥ .
To nie tak, że ten rok był nieudany. On po prostu był inny, może bardziej chaotyczny ? Taki w którym następował nagły przewrót w akcji. Taki, w którym wile spraw było niewyjaśnione.
Przeplatany był tymi dobrymi i tymi gorszymi chwilami, niezależnie od dnia, chwili i sytuacji.
Jednak niezależnie od wszystkiego był rokiem, w którym nauczyłam się nowych, fantastycznych rzeczy i poznałam wspaniałych ludzi ;)
sobota, 2 stycznia 2016
Cele?
Mamy drugi dzień 2016 roku, czy to coś oznacza? Czy to powód do zmiany czegoś? Czy to odejście od tego co było normą w 2015 roku? Czy to coś zmieni? Czy to zmieni mnie?
Tego tak naprawdę nie wiem, ale mogę tylko stawić sobie określone cele.
Po pierwsze... przeczytam minimum 100 książek
Po drugie... przejdę do następnej klasy
Po trzecie... zdobędę świadectwo z paskiem
Po czwarte... będę optymistką
Po piąte... schudnę
Po szóste... postaram się być milsza
Po siódme... nie popełnię tych samych błędów
Po ósme... nie będę łatwowierna
Po dziewiąte... znajdę czas na bloga
Po dziesiąte... usunę facebooka
To chyba na tyle, przecież nie potrzeba początku nowego roku po to, aby coś zmienić
Trzymajcie się ciepło ;) Pa ;>
Tego tak naprawdę nie wiem, ale mogę tylko stawić sobie określone cele.
Po pierwsze... przeczytam minimum 100 książek
Po drugie... przejdę do następnej klasy
Po trzecie... zdobędę świadectwo z paskiem
Po czwarte... będę optymistką
Po piąte... schudnę
Po szóste... postaram się być milsza
Po siódme... nie popełnię tych samych błędów
Po ósme... nie będę łatwowierna
Po dziewiąte... znajdę czas na bloga
Po dziesiąte... usunę facebooka
To chyba na tyle, przecież nie potrzeba początku nowego roku po to, aby coś zmienić
Trzymajcie się ciepło ;) Pa ;>
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)