Postanowiłam, że wtorki będą dniem książki na blogu. Dziś jest poniedziałek, ale specjalnie dla Was przygotowałam przedsmak. Niewiele ich tu było co prawda, ale tak naprawdę, nie wiedziałam jak mam to pisać. Dziś jednak przygotowałam dla Was opinię angielskiego dramatu, autorki jakże każdemu znanej, a mianowicie J.K. Rowling, Jack Thorne, John Tiffany, pod tytułem Harry Potter i przeklęte dziecko .
Wiem, że sztuka budzi wiele wątpliwości, czy będzie tak samo dobra jak poprzednie części Harrego Pottera i muszę przyznać, że jest świetna. Przynajmniej wg mojego odczucia. Sama przeczytałam tą część Harrego Pottera jako pierwszą, a dopiero wszystkie inne(jeszcze nie do końca) i wiecie co jest najlepsze?, że osoba, która nie zna treści poprzednich powieści, bez problemu się w niej odnajdzie, ponieważ przytaczane są tam momenty z życia Harrego Pottera.
Cała książka tyczy się tak właściwie syna Harrego i jego najlepszego przyjaciela. Opowiada o ich podróżach w czasie i pokazuje jak mógłby wyglądać świat gdyby nie wszystkie dokonania tego chłopca z blizną na czole. Nie chcę Wam zdradzać za dużo,ponieważ ciężko się czyta coś, co wiadomo jak się zakończy.
Mogę powiedzieć, że 'przeklęte dziecko' to nie dziecko Harrego, czy dziecko Malfoya, a akcja zaczyna się tego samego dnia pff. w tym samym momencie, w którym zakończyła się 7. część.
Co odróżnia ją od innych części? To, że jest to dramat, a nie epika.
Książkę mogę z całego serca polecić, chyba że ktoś jest bardzo wybredny i troszeczkę fantastyki mu się nie podoba.
Koszt to ok. 30 zł
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz