Jestem nikim, a może kimś. Kimś z lekko innym charakterem. Dla jednych wyjątek, a dla innych pośmiewisko. Jestem SOBĄ, a jeżeli komuś coś nie pasuję to nie jest mój problem.
Zakręcona na swój własny sposób.Czasem płaczę, a czasem się śmieję. Uśmiecham mimo wszystko, mimo wszystkiemu temu co mnie spotkało, tak naprawdę nie wiadomo za co, bo tak naprawdę NIC nikomu nie zrobiłam.
Ludzie ranią, zapominają, a ja nie potrafię.
Ranią?Jak?- Słowami. Czasem słowa ranią bardziej niż cokolwiek innego. Zwłaszcza jeżeli jesteś osobą bardzo wrażliwą. Brzydzę się kłamstwem, ale to nie oznacza, że prawda nie bywa bolesna. Rani szczególnie wtedy, kiedy już jesteś na dnie.
Czasem zdaje mi się tak, że z tego dna już nigdy się nie wygrzebiesz, bo to wszystko trwa za długo.
Gubię się w tym wszystkim, a może gubiłam?
Teraz patrze w przyszłość. Niekoniecznie z uśmiechem, bo ostatnio go straciłam, ale może coś sprawi, że znowu go odzyskam?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz