środa, 12 sierpnia 2015

SamotnaJa cz.3

Od złożenia pierwszego podania dzieli mnie tylko przycisk 'wyślij'. Nie chcę im zrobić przykrości, dlatego wysyłam bo wiem, że i tak nie mam o czym marzyć. Nie chcę się poddawać i szukam innej pracy, składam kilka podań, niekoniecznie wiązanych z moim doświadczeniem, ale jednak czymś innym niż gastronomia.
Kiedy zamykam laptopa wybija godzina 23, a miałam się położyć kilka godzin wcześniej. Nie mogę jednak się położyć. Jutro udzielam korepetycji co wiąże się z tym, że muszę uszykować kilka stron zadań ze wszystkiego i zadań związanych z różnym poziomem. Korepetycje biorą nie tylko ludzie którzy nie umieją nic, ale też tacy, którzy zawalają podany temat, a ten przypadek jest szczególny. Tak naprawdę nie wiem, czy będe uczyć gimnazjalistkę, a może dziecko z podstawówki.
Tak więc po zakończonym pisaniu, położyłam się wreszcie spać. Obudziłam się następnego dnia zupełnie wyspana, może dlatego, że była sobota, a zegar wskazywał godzinę 13 .
Wypoczęta jak nigdy wstałam z łózka i poszłam się ubrać. Czekało mnie coś, czego wręcz  nienawidzę, dlatego też od razu zabrałam się za cały ten bałagan i sprzątałam. Dziś czekał na mnie tylko mój pokój, resztę sprząta moja współlokatorka, co nie wróży nic dobrego.Tak naprawdę jej sprzątanie polega tylko na odkurzaniu, a tą całą resztę zostawia mi na następny tydzień.
Minęło 30 minut, a ja już ogarnęłam pokój i zaczynałam przeglądać portale społecznościowe i pocztę. Czekały mnie tylko pytanie dotyczące korepetycji, na które zawsze odpowiadałam pozytywnie bo lubiłam to robić. Sprawiało to, że mam kontakt z innymi, może lekko mniejszymi, ale zawsze kontakt, to co, że dotyczący czystej teorii. Najbardziej cieszyły mnie te, w których spotykałam ludzi, którzy naprawdę lubią ten przedmiot, a potrzebują tylko pomocy w przygotowaniu do olimpiad.
CDN.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz