środa, 12 sierpnia 2015

Wygląd, wygoda, a może jakość?

Obiecałam, że napiszę o tym co kupiłam do szkoły, a więc w tamtym roku postawiłam w połowie na wygląd,w połowie na wygodę. Wygoda w zeszytach ? No tak, zeszyty z nazwami przedmiotów były bardzo wygodne, ponieważ napis był duży i widoczny, przez co nie musiałam sprawdzać na pierwszej stronie w zeszycie od czego jest ten zeszyt. Jako iż był to koniec wakacji to drugą połową były zeszyty,które mi się osobiście bardzo spodobały. Wszystkie były inne, co sprawiło, że sprawdzając w planie jakie zeszyty spakować, nie sprawdzałam który to zeszyt, tylko patrzyłam na kolor.
W tym roku jednak odmiennie i postawiłam na jakość. Jak idzie się domyślić chodzi o zeszyty firmy Oxford. Pech chciał że zeszyty są w czterech kolorach, znaczy ja takie kupiłam, bo takie były i postanowiłam, że podzielę je następująco:
1 kolor- zeszyty od przedmiotów zawodowych
2 kolor- zeszyty od przedmiotów humanistycznych
3 kolor- zeszyty od przedmiotów ścisłych
4 kolor- zeszyty od przedmiotów językowych
Ułatwi mi to trochę szukanie, bo wszystko będę miała podzielone na grupy i będę szukała tylko w danej grupie.
Co do reszty moich przedmiotów to długopisy ( w gwiazdki), ołówki (żółte w czarne paski) i gumka do mazania (Pentel) nie zmieniają się i co roku mam ten sam rodzaj.
Zmieniłam piórnik, stawiając tym razem na wygląd, czarny ze złotym zamkiem.
To by było chyba wszystko jeżeli chodzi o moje przygotowania do szkoły. Do jutra... Paa ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz