wtorek, 18 sierpnia 2015

SamotnaJA cz.6

Po wyczerpującym dniu, wracamy do mieszkania, ja z myślą, że to koniec dobrego i jutro wracam już do pracy. W międzyczasie dostaję SMS-a, którego całkowicie lekceważę, bo to na pewno nic ważnego.
Idę się wykapać, a po rzeźwiącym prysznicu wskakuję do łóżka całkowicie zmęczona.

Kolejny dzień, kolejny taki sam.
Dzwoni budzik, wstaję i biegiem idę do łazienki. Poranny make--up sprawia dziś niemałe problemy. To kreska nie wychodzi, to tusz się zasycha, to wyjadę szminką. Po dłuższym czasie udaje mi się to jednak opanować.
Po łazience, przychodzi na wybór stroju. Krótkie spodenki i t-shirt w zupełności wystarczają. Zakładam do tego trampki i biegiem lecę do pracy. W międzyczasie sprawdzam wczorajszego SMSa, Nie myliłam sie to wcale nic ważnego tylko przeprosiny za sobotę i prośba o przełożenie korepetycji na dziś. No zgoda, po pracy mam czas.
W pracy nic ciekawego, o dziwo pustki cały dzień. Raz po raz wchodzi jakiś klient. Czasem coś zamówić, a czasem tylko skorzystać z toalety.
Po pracy znowu biegiem do domu po notatki, a później na korepetycje. Znowu ta brama i te drzwi. Nawet osoba, która je otwiera znana...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz