czwartek, 20 sierpnia 2015

SamotnaJA cz.8

-Rozumiesz to?-pytam, lecz wiem, że i tak nie rozumie. Chyba pierwszy raz w życiu mam problemy w wytłumaczeniu komuś układów równań. Jako, że mój czas się kończy zostawiam mu tylko kilka zadań, proszę o rozwiązanie i wysłanie na e-mail w celu sprawdzenia. Chwytam za torbę i wychodzę, zrobię dobry uczynek tak jak jesgo brat i nie wezmę pieniędzy.
Wychodzę na dwór i orientuję się, że pada. Na dodatek widzę tylko jak mój autobus odjeżdża. Perspektywa spaceru nie wydaje mi się zbyt ciekawa, a jednak jakoś trzeba się dostać do domu.
- Może Cię podrzucić?- pyta Mateusz
- Nie, dziękuję. Chętnie się przejdę.
- Ohh no nie gadaj tylko wsiadaj. Nic Ci nie zrobię przecież.- po chwili wahania wsiadam jednak do samochodu, ale trochę niepewnie. - to powiedz gdzie Cie podrzucić, no chyba, że...
- Że co?- pytam lekko zdenerwowana
- Że zechcesz towarzyszyć mi na spotkaniu ze znajomymi.
- Jestem cała mokra jakbyś nie zauważył, ledwo się znamy i to  raczej nie byłby dobry początek znajomości.
- Wygląd to nie wszystko, a jeśli już tak chcesz to podrzucę Cię do domu, wysuszysz się i możesz ze mną pojechać, co Ty na to ?- pyta
CDN.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz