Biegiem na tramwaj i do domu, szybko się przebrać i do pracy.
Znowu to samo, kolejny nudny, męczący dzień. Ci sami klienci i wszystkie zamówienia te same.
Czekam z wyczekiwaniem na koniec pracy, a kiedy wreszcie nadchodzi i wracam do domu zmęczona i niewyspana.marzę tylko o tym, aby położyć się do łózka i odpocząć, jednak nic z tego, ponieważ czeka na mnie rodzina, która ma dla mnie niespodziankę...dosłownie niespodziankę.
Oferta pracy, tej wymarzonej, ale gdzie? Tam, skąd wyjechałam 8 lat temu, aby odciąć się o tej szarej rzeczywistości i zostać 'panią z miasta'. Teraz, z perspektywy czasu nie żałuję tej decyzji. Jednak czego się nie robi dla marzeń.
Czy ja tak naprawdę chcę składać tam papiery?Przecież nie po to wyjeżdżałam, żeby wracać. Choć mogę spróbować, nie rozczaruję rodziców...i tak nie mam szans, przecież kto przyjmie zwykłą absolwentkę studiów, bez żadnego doświadczenia w zawodzie, mając do dyspozycji kilka naprawdę dobrych kandydatów. Czas pokaże.
CDN.
To już by było na tyle.
Miłego wieczoru ;>
Dobranoc ;]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz